''Mara Dyer. Tajemnica'' - Michelle Hodkin


Wydawnictwo YA!, 412 stron
★★

Pewnego dnia Mara budzi się w szpitalu nie wiedząc dlaczego się tam znalazła. Jej mama informuje ją, że jako jedyna uszła z życiem w wypadku, w którym zginęła jej przyjaciółka, chłopak i jego siostra. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie z ich śmiercią, więc proponuje rodzicom przeprowadzkę. Rodzina wyprowadza się do słonecznego Miami, gdzie Mara ma nadzieję zacząć nowe życie, jednak nie jest to takie łatwe, bo dziewczyna zaczyna widzieć zmarłych przyjaciół. Ponadto w nowej szkole poznaje tajemniczego Noaha, który wykazuje ogromne zainteresowanie jej osobą.

"Jak miałam mu odpowiedzieć? Noah, mimo że jesteś draniem i dupkiem, a może właśnie dlatego, mam ochotę zedrzeć z ciebie ubranie i mieć z tobą dzieci."

Noah na początku sprawia wrażenie typowego podrywacza. Mara jest nową uczennicą i mogłoby się wydawać, że chłopak jest po prostu jej ciekawy, dlatego chce ją zdobyć. Jednak w miarę czytania dowiadujemy się, że ich znajomość wcale nie jest przypadkowa, a zainteresowanie Noaha dziewczyną wynika z tajemnicy, którą skrywa chłopak.

"Noah doprowadzał dziewczyny do szaleństwa, a ja już byłam szalona."

Muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie wrażenie. Na początku tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi, sama bohaterka nie pamięta wiele z wypadku. Z czasem zaczyna mieć przebłyski pamięci, zaczyna przypominać sobie jak dostała się do budynku, który się zawalił, a także co się stało potem.
Kiedy zaczyna widzieć swoich zmarłych przyjaciół nie wie, czy jest szalona, czy może nawiedzają ją duchy.
Książka jest wciągająca i do końca nie wiadomo co się wydarzy. Nic nie jest takie jak się wydaje, co jest ogromnym plusem, bo nie znoszę zbyt przewidywalnych książek. Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Muszę przyznać, że spodziewałam się wszystkiego, tylko nie tego co się wydarzyło na końcu.

"W jednym momencie wgniatał mnie w ścianę, aż myślałam, że się w nią wtopię. W następnym sam znalazł się w pułapce szpitalnej sali. Razem ze mną. Ale ja nie byłam już ofiarą. On nią był."

"Mara Dyer..." to bardzo dobra pozycja, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jest w niej humor, romans, a bohaterowie skrywają tajemnice, które mogą zaskoczyć niejednego czytelnika. Książka może wydawać się być dość 'mroczna', ale ja nie odniosłam takiego wrażenia podczas czytania. Jednym słowem: polecam.

17 komentarzy:

  1. Ostatnio często o niej słyszę i z każdą kolejną recenzją czuję się bardzo zachęcana. W każdym razie muszę po nią niedługo sięgnąć.
    Wspaniała recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, książka niesamowicie kojarzy mi się z tandetnymi opowiadaniami, które nastolatki umieszczają masowo na blogach. Śmierć kogoś bliskiego, a później przeprowadzka i próba rozpoczęcia nowego życia. Jakbym to gdzieś już czytała. No, ale skoro twierdzisz, że "Mara Dyer..." jest bardzo dobrą pozycją - być może zdecyduję się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu czytałam tę powieść na czytniku, taka autobusowa niezobowiązująca lektura. I o ile główna bohaterka wzbudziła moją sympatię, o tyle Noah strasznie mnie irytował.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog oraz recenzja. Oczywiście obserwuję. ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze przyznać, że mam wielką ochotę przeczytać tą książkę, wydaje się być ona bardzo ciekawa. Zapisuje sobie tytuł :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To co w ''Marze...'' jest najlepsze to zdecydowanie klimat (i Noah...;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tą książkę. Najbardziej podobał mi się chyba właśnie klimat, jaki stworzyła pani Hodkin. Już nie mogę się doczekać, kiedy dorwę w końcu drugi tom. Podobno jest jeszcze bardziej niesamowity niż ta część :)
    Zapraszam do siebie
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszyscy czytają Marę, tylko nie ja XDD
    Muszę to kiedyś zmienić :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam i raczej nie planuję ;)

    http://recenzjemysterieux.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się naprawdę ciekawa i warta uwagi. To zdecydowanie mój klimat. Mam nadzieję, że znajdę ją u siebie w bibliotece.

    Pozdrawiam :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej książce dość sporo. Jedni byli zachwyceni, podobnie jak Ty a innym raczej nie przypadła do gustu. Kiedy czytałam opis tej powieść to nawet mnie zainteresował, bo lubię takie klimaty :-)
    Muszę sama przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do Doggy Book Tag, Gratuluję http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nominowałam cię do Doggy Book Tag :) http://z-ksiazka-przez-swiat.blogspot.com/2015/03/doggy-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję zostałaś nominowana do Liebster Award, więcej informacji u mnie http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dawna próbuję ją dopaść, ale zawsze ostatecznie decydowałam się na coś innego. Po Twojej recenzji wiem już, że muszę ją dopaść. Nie mogę się doczekać aż zatopię w nią ząbki! :)
    http://magdalenawkrainieczarow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Pożycz kiedyś drugi tom xd

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja całą serię czytałam dość dawno, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała. Jak tylko przeczytam wszelkie nowości, na pewno odświeżę sobie pamięć, sięgając po to, co już jest na półce.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.