''7 razy dziś'' - Lauren Oliver

Wydawnictwo Otwarte, 384 strony
☆☆
Sam Kingston jest uczennicą ostatniej klasy liceum. Dziewczyna obraca się w gronie popularnych osób, sama do nich należy. Ma chłopaka, którego pragnie niemal każda dziewczyna w szkole oraz trzy równie popularne jak ona przyjaciółki. Z tą popularnością wiąże się między innymi to, że Sam niemal wszystko uchodzi na sucho. Jednym słowem, jej życie mogłoby wydawać się idealne. Na pewno nie jedna dziewczyna marzy by nią być. 12 lutego, kiedy w szkole Sam organizowany jest Dzień Kupidyna dziewczyna udaje się na imprezę, która kończy się wypadkiem samochodowym z jej udziałem. Następnego dnia Sam budzi się, ale okazuje się, że znów jest piątek, 12 lutego...

7 razy dziś to debiut literacki amerykańskiej pisarki Lauren Oliver. Jest ona znana głównie z tej książki, a także z popularnej trylogii Delirium. Jej powieści zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i wielokrotnie trafiały na listy bestsellerów New York Timesa.

Pierwszy raz z twórczością pani Oliver spotkałam się czytając pierwszy tom wcześniej wspomnianej trylogii Delirium. Książka zrobiła na mnie spore wrażenie, więc co do 7 razy dziś miałam nieco wygórowane oczekiwania. Czy się zawiodłam? Sama nie wiem. Cóż, zacznę od początku, a początek był dla mnie dość oporny (wiem, często to piszę). W każdym razie rozdział pierwszy, bo to właśnie ten fragment mam na myśli to opis Dnia Kupidyna z perspektywy Sam. Tenże opis przeplatany jest przeróżnymi wspomnieniami dziewczyny związanymi z wydarzeniami, które akurat mają miejsce, a także z osobami, które spotyka w szkole. To właśnie ten rozdział był moim zdaniem najnudniejszy, ale w końcu dochodzimy do momentu kulminacyjnego, czyli wypadku i w tym właśnie momencie, książka zaczęła mnie interesować.

Postanowiłam się w ogóle za bardzo nie rozpisywać na temat innych bohaterów powieści, takich jak chłopak Sam - Rob, czy jej najlepsze przyjaciółki - Lindsay, Elody i Ally i bardziej skupić się na głównej bohaterce. Na początku nie bardzo za nią przepadałam. Była typową, popularną i złośliwą nastolatką. Jedną z najważniejszych dla niej rzeczy, było to, ile róż dostanie w Dniu Kupidyna, co, w porównaniu do wydarzeń, które będą miały miejsce później, ma marginalne znaczenie. Jednak w miarę rozwoju fabuły Sam stopniowo zaczęła zdobywać moją sympatię.

Zaczynając czytać 7 razy dziś nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Nigdy wcześniej nie czytałam żadnych recenzji związanych z tą książką, a chciałam ją przeczytać głównie dzięki autorce, której pierwsza książka, z którą miałam styczność bardzo mnie urzekła. Więc ponawiam pytanie. Czy się zawiodłam? Nie. Pomijając dość trudny dla mnie początek uważam, że 7 razy dziś to udana pozycja. Im dalej czytałam, tym bardziej mnie ta powieść wciągała. W miarę rozwoju fabuły książka staje się coraz lepsza. Do ogromnych plusów należy sam pomysł na tę powieść i rozwój wydarzeń.

Teraz czas na podsumowanie całego mojego wywodu. Sądzę, że warto przeczytać 7 razy dziś. Nie znam innych opinii na temat tej książki, ale ja uważam, że jest to powieść godna uwagi. Miło spędziłam z nią czas i cały pomysł na fabułę bardzo mi się podobał, a styl pisania autorki jest lekki i przyjemny. Jeśli wahacie się nad przeczytaniem tej książki, śmiało po nią sięgnijcie, bo uważam, że warto.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję 
wydawnictwu Otwartemu

21 komentarzy:

  1. Jak lekka i przyjemna książka to akurat na lato dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Może się okazać fajnym czytadłem na wakacje.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dużo o tej książce słyszałam, więc nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę. Okładka jest bardzo ciekawa, a i opis wielce obiecujący. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak będę miała jakieś "wolne" pieniążki to z chęcią kupię i przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zachwycona nową okładką Wydawnictwa Otwartego dla tej książki :) Ma w sobie jakiś dreszczyk i świeżość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Starego wydania tej książki jakoś nie kojarzę, ale dzięki obecnej popularności na blogach tego nowego wydania - mam książkę na liście czytelniczej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Eee... świetna recenzja? Tak sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka ta jest aktualnie na mojej liście "Must have" <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mnie interesuje ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zainteresowana tą książką, tym bardziej, że jej trylogia "Delirium" była naprawdę dobra :)
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze, ale mam zamiar :)

    http://diamentowe-slowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam, ale jakoś niespecjalnie mnie do niej ciągnie. Może to przez to, że Delirium nie za bardzo mi się spodobało i sam styl autorki również nie przypał mi do gustu. Choć pomysł na 7 razy dziś jest naprawdę fajny, nie chcę się zawieść. Ale kto wie - może kiedyś jednak przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z wielką chęcią ją przeczytam. Mam w planach już wiele lat, a to wydanie jest piękne :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  14. Już przeczytana, mam podobną opinię. I tak samo jak ty, po książkę sięgnęłam ze względu na autora :)

    http://bookocholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba sięgnę po 7 razy dziś przed przeczytaniem Delirium ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Otwarte robi niezłą promocję książki wydanej już parę lat temu - ale nowa okładka bardziej mi się podoba! :)
    Urocza historia, nieskomplikowana. Ale zapadła mi w pamięć :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. To już druga pozytywna opinia, którą czytałam- może kiedyś skuszę się i przeczytam "7 razy dziś" :)
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. mam na nią wieeeelką chrapkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hejcia :) Wiem, że nie na temat ale nominowałam cię do tagu :) Miło gdybyś zajrzała tutaj: http://littlebooksmonster.blogspot.com/2015/06/pierwszy-w-zyciu-tag-czyli-kitty-book.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż... Początki niektórych książek zazwyczaj są "trudne".
    Co do tej książki, to mam zamiar w najbliższym czasie się za nią zabrać. Podobała mi się seria "Delirium", więc tym bardziej nie mogę się doczekać, aby sięgnąć po "7 razy dziś". 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo chętnie przeczytam tą książkę :) Kurdee nie powinnam wchodzić na twojego bloga bo zawsze piszesz takie cudowne recenzje, że lista książek do przeczytania się zwiększa a suma w portfelu maleje ^^
    Pozdrawiam ♥ http://ksiazkiponadniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.