Niepopularne opinie o popularnych książkach

Niepopularne opinie o popularnych książkach


Witam! Dziś kolejny TAG, do którego nominowała mnie Karina Czyta z bloga Skrzynka pełna książek. Bardzo dziękuję za nominację i zaczynamy.

1. Popularna książka lub seria, której nie lubisz.
Ostatnio było, a właściwie chyba nadal jest dość głośno o Papierowych Miastach. Przeczytałam tę książkę, o ile się nie mylę, w zeszłym roku i bardzo się na niej zawiodłam. Wiele osób bardzo chwali tę powieść, a mnie nie przypadła do gustu.

2. Popularna książka lub seria, której wszyscy nienawidzą, ale Ty kochasz.
Will Grayson, Will Grayson. Widziałam sporo negatywnych recenzji tej książki, a mnie się ona podobała.

3. Trójkąt miłosny, w którym główny bohater/bohaterka, według Ciebie, wybrała złą osobę LUB literacka para, której nie lubisz.
Tu będzie (chyba) spoiler z Mechanicznej Księżniczki (której jeszcze nie czytałam, ale wiem jak się skończy) Will i Tessa<-- spoiler.

4. Popularny gatunek literacki, po który rzadko sięgasz.
Kryminały? Choć w sumie lubię ten gatunek, bardzo rzadko sięgam po tego typu książki.

5. Popularny bądź uwielbiany bohater, którego Ty nie lubisz.
Nie przepadam za Tris z Niezgodnej. Przede mną jeszcze ostatnia część, ale już w pierwszych dwóch zaczęła mnie strasznie irytować.

6. Popularny autor, do którego nie jesteś przekonana.
Chyba Cecelia Ahern. Przeczytałam jedną jej książkę i jakoś nie mam ochoty sięgać po następne. Jej książki jakoś mnie nie przekonują.

7. Popularny wątek/motyw, którego masz już dosyć.
Podobnie jak Karinę denerwują mnie trójkąty miłosne. Czasem psują one naprawdę dobre książki, bo stają się głównym wątkiem, a wszystkie inne wydarzenia są tylko tłem dla dylematu bohaterki którego wybrać?

8. Popularna seria, której nie chcesz przeczytać.
Pieśń lodu i ognia? Wiem, że wszyscy to kochają, ale mnie jakoś nie ciągnie do twórczości Martina. Nie zlinczujcie mnie za to.

9. Mówi się, że „Książka jest zawsze lepsza od filmu”, ale który film lub serial, podobał Ci się bardziej niż książka?
Chyba Zostań, jeśli kochasz. Sama książka średnio mi się podobała, a film, powiedzmy, że przypadł mi do gustu.

Zachęcam do zaglądania do zakładki Wymiana Książek.
Pozdrawiam ;)
''Onyks'' - Jennifer L. Armentrout

''Onyks'' - Jennifer L. Armentrout

Wydawnictwo Filia,  524 strony
★★★

RECENZJA ZAWIERA SPOILERY Z PIERWSZEGO TOMU. 

Po ostatnich wydarzeniach życie Katy Swartz zmieniło się bezpowrotnie. Dziewczyna została połączona dziwną więzią z Daeomonem Blackiem - chłopakiem z sąsiedztwa, który okazał się być kosmitą. Departament Obrony, który nie może dowiedzieć się, co się stało z Katy, przysłał swoich ludzi. Do tego, pojawia się nowy, tajemniczy chłopak, który zabiega o uwagę Kat. Luksjanie są w niebezpieczeństwie, a na jaw wychodzą szokujące fakty.

Onyks jest drugim tomem bestsellerowej serii Lux autorstwa Jennifer L. Armentrout. W tej części pojawiają się nowi bohaterowie, którzy jeszcze bardziej namieszają w życiu Daemona i Katy. Wiele rzeczy zmieniło się w Onyksie, m.in. stosunek chłopaka do Kat. W pierwszym tomie, ich relacja była bardzo dziwna. Daemon odpychał dziewczynę, niejednokrotnie ją obrażał, natomiast w drugim tomie Black nagle chce się z nią umówić. Bardzo stara się o względy Katy, jednak ona nie potrafi mu wybaczyć i zapomnieć jak ją traktował. Sprawy pomiędzy nimi komplikują się jeszcze bardziej, kiedy do gry wchodzi nowy chłopak - Blake.

Jeśli chodzi o mój stosunek do bohaterów serii, zbyt wiele się nie zmieniło. Może poza tym, że Katy trochę bardziej mnie irytowała swoim zachowaniem, szczególnie jeśli chodziło o Daemona. Dziewczyna sama siebie próbowała przekonać, że nic nie czuje do chłopaka i, ku jego niezadowoleniu, spędzała coraz więcej czasu z Blake'iem. Chwilami miałam wrażenie, że tak naprawdę sama nie wie czego chce. Denerwowało mnie również to, że zawsze wszystko wiedziała lepiej i odrzucała rady wszystkich wokół. Zdążyłam już przywyknąć do takich bohaterek, które są nieco narwane, ale z tym właśnie wiąże się kolejna, tym razem pozytywna cecha Katy. Warto wspomnieć, że dziewczyna jest bardzo odważna i, pomimo usilnych prób przekonania wszystkich wokół i samej siebie, że nic nie czuje do Daemona, była w stanie bardzo wiele dla niego poświęcić.

Zostawmy już relację głównych bohaterów w spokoju i skupmy się na samej fabule. W porównaniu do Obsydianu, w Onyksie dzieje się znacznie więcej. Kiedy wzięłam książkę do ręki, bałam się trochę, że przez te ponad pięćset stron po prostu się zanudzę. Jednak kiedy zaczęłam czytać, od razu ponownie wkręciłam się w tę historię. To, co najbardziej mi się spodobało w drugim tomie, to właśnie to, że akcja nie zwalniała tempa. Nie było tu nudnych fragmentów, które nic nie wnosiły do książki, ani długich opisów, które zanudzają czytelnika na śmierć i ma się je ochotę po prostu ominąć. Dialogi były zabawne, a potyczki słowne między bohaterami to jedna z moich ulubionych rzeczy w tej serii.

Według mnie Onyks był nieco lepszy od swojego poprzednika. W tym tomie zdecydowanie więcej się dzieje, pojawiają się nowi bohaterowie, którzy mają duży wpływ na rozwój wydarzeń. Poza tym, wyjaśnia się kilka kilka rzeczy, które mogły być niejasne w pierwszej części. Uważam, że autorka naprawdę się spisała, a ja mam nadzieję, że kolejne tomy utrzymają poziom i nie zawiodę się na nich. Tak więc, serdecznie polecam tę serię.

Obsydian | Onyks | Opal | Origin | Opposition 
Albo Albo TAG

Albo Albo TAG



Witam! Dziś mam dla was kolejny TAG książkowy, do którego nominowały mnie Lilianna M. Scott z bloga MajkaBloguje oraz Cynka z bloga Papierowe Strony. Zanim jednak przejdę do TAGu, chciałam was poinformować, że powstała zakładka Wymiana Książek. Znajdziecie w niej książki, które chciałabym wymienić na inne, więc jeśli jesteście zainteresowani, to koniecznie zajrzyjcie.
A teraz, bardzo dziękuję za nominacje i zapraszam do czytania. Od razu zaznaczam, że jestem osobą bardzo niezdecydowaną i pewnie w większości pytań nie wybiorę konkretnej odpowiedzi, ale cóż...

Wolisz czytać tylko trylogie czy powieści jednotomowe?
Większość trylogii, które przeczytałam to fantastyka, a ja uwielbiam ten gatunek. Z drugiej strony, przeczytałam masę świetnych powieści jednotomowych, więc ciężko jest mi wybrać. Uprzedzałam, że tak będzie.

Wolisz czytać autorki czy tylko autorów?
W mojej biblioteczce jest zdecydowanie więcej książek napisanych przez kobiety, ale nie dlatego, że faworyzuję tę płeć. Przy wybieraniu książek kieruję się jej opisem i opiniami na ich temat, nie płcią autora, więc to pytanie także pozostawię bez odpowiedzi.

Wolisz kupować tylko w Empiku czy tylko na stronach internetowych?
W końcu pytanie, na które mogę odpowiedzieć jednoznacznie. Najczęściej zamawiam książki przez internet, bo jest to dla mnie najwygodniejsza, a także najtańsza opcja. Więc zdecydowanie strony internetowe.

Wolisz żeby wszystkie książki zekranizowano czy żeby przekształcono je na serial?
Jeśli chodzi o książki jednotomowe, to najlepiej zrobić z nich film. Natomiast jeśli mówimy o seriach, które mają kilka, lub nawet kilkanaście tomów to lepiej zekranizować je w postaci serialu.

Wolisz czytać pięć stron dziennie czy pięć książek tygodniowo?
Jasne, że chciałabym czytać po pięć książek w tygodniu. Oczywiście nie mam na to czasu (bo ja przecież nie mam na nic czasu), ale gdyby było to możliwe, wybrałabym właśnie tę opcję.

Wolisz być profesjonalnym recenzentem czy autorem?
Nie ukrywam, że wydanie własnej książki byłoby niesamowite, ale pewnie i tak nikt by tego nie kupił, więc wolę pozostać przy recenzowaniu.

Wolisz czytać dwadzieścia książek w kółko czy sięgać po nowe pozycje?
Jest kilka książek, które mogłabym czytać ciągle i w kółko, ale wolałabym sięgać po nowe, nieznane mi pozycje.

Wolisz być bibliotekarzem czy sprzedawcą książek?
Sprzedawca. Posiadanie własnej księgarni musi być super, poza tym, sprzedawca w przeciwieństwie do bibliotekarza może doradzać jaką książkę wybrać.

Wolisz czytać jeden ulubiony typ literatury czy wszystko poza nim?
Chyba wybiorę pierwszą opcję. Nie umiałabym sięgać po książki z każdego gatunku poza moim ulubionym.

Wolisz czytać książki fizycznie czy e-booki?
Nie neguję e-booków, ale wolę książki w papierowej wersji. Mogłabym czytać elektroniczne książki, ale jednak zostanę przy tych papierowych.

To by było na tyle, nie wiem kto już robił ten TAG, a kto nie, więc nie nominuję nikogo.
Pozdrawiam! :)
''Oddam ci Słońce'' - Jandy Nelson

''Oddam ci Słońce'' - Jandy Nelson

Wydawnictwo Otwarte, 376 stron
★★★
Noah jest artystą. Sztuka, pod każdą postacią, jest jego pasją. Chłopak jest rewolucjonistą, jest wrażliwy i nieśmiały. Noah jest bardzo związany z matką i jednocześnie nie zbyt dobrze dogaduje się z ojcem. Ma siostrę bliźniaczkę, Jude, która jest jego kompletnym przeciwieństwem. Dziewczyna jest towarzyska, uwielbia surfowanie, nie jest w najlepszych stosunkach z matką, za to ma świetny kontakt z ojcem. Jest bardzo przesądna i odważna. Kiedyś Noah i Jude byli nierozłączni, byli najlepszymi przyjaciółmi. Potem podzielili świat pomiędzy siebie.

Jandy Nelson jest agentką literacką, poetką i wieczną studentką z dyplomami z Brown, Cornell i Vermont College of Fine Arts. Jej wydana w 2010 roku powieść Niebo Jest Wszędzie zdobyła natychmiast wyróżnienia literackie w Stanach i Australii. W Wielkiej Brytanii została nominowana do najważniejszej nagrody dla literatury młodzieżowej: Carnegie Medal.

Zaczynając czytać Oddam ci Słońce tak naprawdę nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Wcześniej tytuł obił mi się o uszy, ale dopóki nie dostałam książki w swoje ręce nie miałam pojęcia o czym jest. Słyszałam kilka pozytywnych opinii na temat Oddam ci Słońce, nie spotkałam się natomiast z żadną negatywną i byłam bardzo ciekawa czy i mnie ta powieść tak bardzo przypadnie do gustu, bo odniosłam wrażenie, że książka spodobała się właściwie każdemu, kto ją przeczytał.

Pierwszą rzeczą, na którą chyba najbardziej zwróciłam uwagę podczas czytania, a której chyba nigdy nie poruszałam w żadnej recenzji, jest styl pisania autorki. To, jak pani Nelson przedstawiła tę historię jest po prostu niesamowite. Już od pierwszego zdania zakochałam się w tym, w jaki sposób została napisana ta książka. Dzięki temu powieść jest jeszcze bardziej wyjątkowa, a także czyta się ją w ekspresowym tempie.
Oddam ci Słońce porusza różne tematy, między innymi relacje między rodzeństwem, a także między dziećmi a rodzicami. Jak pewnie większość z was wie, te relacje nie zawsze są takie proste i kolorowe, a osoby, które mają rodzeństwo, niekoniecznie bliźniacze wiedzą zapewne, że różnie to bywa. Wielką rolę w książce odgrywa sztuka. Noah oraz Jude są artystami, przez co często pojawiała się między nimi zazdrość. Poza tym w książce występuje wątek miłosny, więc każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Książka została napisana z perspektywy Noaha oraz Jude. Powieść dzieli się na fragmenty, w których historię poznajemy oczami trzynastoletniego chłopaka, natomiast rozdziały, które "należą" do jego siostry mają miejsce, kiedy rodzeństwo ma szesnaście lat. Jeśli chodzi o głównych bohaterów książki, czyli Noaha i Jude, to oboje zdobyli moją sympatię, chociaż na początku niezbyt darzyłam nią dziewczynę, głównie dlatego, że pierwszy rozdział został napisany z perspektywy jej brata, a jak już wspomniałam czasem w relacjach na linii brat-siostra bywa ciężko, więc pojawiały się tam różne myśli chłopaka na temat Jude. Jednak w końcu polubiłam ich oboje i uważam, że są bardzo pozytywnymi postaciami.
Kolejnym ogromnym plusem książki jest rozwój fabuły i niespodziewane wydarzenia, które mają miejsce. W powieści pojawiają się rzeczy, na które czytelnik nie zawsze zwraca większą uwagę, a później okazuje się, że mają one ogromne znaczenie. Kiedy dochodzimy do końca książki okazuje się, że te wszystkie "szczegóły", które, wydawać by się mogło, nie miały żadnego znaczenia, łączą się w spójną całość tworząc dosyć niespodziewany wątek.

Trochę się rozpisałam na temat Oddam ci Słońce, więc czas na podsumowanie. Książka jest naprawdę niesamowita. Cudowny styl pisania autorki, świetni bohaterowie, i wciągająca fabuła to idealna mieszanka, z której powstała wyjątkowa powieść. Co mogę więcej napisać? Jeśli jeszcze nie przeczytaliście Oddam ci Słońce, zróbcie to jak najszybciej. Jestem pewna, że się nie rozczarujecie. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwartemu.
Copyright © 2014 Litery Na Papierze , Blogger