KultuSarny TAG Jesienny

KultuSarny TAG Jesienny



Cześć! Dzisiaj przychodzę z nowym krótkim TAGiem, do którego nominowała mnie Lilianna M. Scott, za co bardzo serdecznie dziękuję. Zaczynajmy ;)

1. Jaka książka wydaje ci się być idealna do czytania jesiennymi wieczorami?
Na jesienne wieczory wybrałabym coś lekkiego, może 19 razy Katherine? Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, poza tym, chyba już przywykliście do tego, że wciskam Greena do każdego tagu.

2. Oglądałaś/eś kiedyś film z motywem Halloween?
Pewnie widziałam jakieś filmy tego typu, ale w tej chwili nie mogę sobie żadnego przypomnieć. Ja i moja pustka w głowie, kiedy muszę napisać post.

3. Suszyłaś/eś kiedyś liście? Jaka książka padła ich ofiarą?
Suszyłam liście w podstawówce i z tego co pamiętam używałam do tego szkolnych podręczników xD

4. Czy w którejś książce/ którymś filmie znalazłaś/eś motywy świąt/ obrzędów jesiennych?
Tak szczerze to nie mam pojęcia. Może i spotkałam się z czymś takim, ale nie pamiętam.

5. Ostatnie pytanie! Lubisz jesień? Jeśli tak, za co?
Jesień lubię przede wszystkim za pogodę, w końcu ustępują letnie upały i robi się chłodniej. Poza tym, tak jak Lilianna mam wtedy urodziny :D No i lubię jesienne wieczory, dobrze mi się wtedy czyta ;)

Było baardzo krótko, ale mam nadzieję, że chociaż trochę wam się podobało. Koniecznie napiszcie jak wy odpowiedzielibyście na te pytania ;)
Pozdrawiam :)
''Piękne Istoty'' - Kami Garcia, Margaret Stohl

''Piękne Istoty'' - Kami Garcia, Margaret Stohl

Liczba stron: 536, wydawnictwo: Łyński Kamień
★☆☆☆☆
Gatlin to małe miasteczko w Karolinie Południowej. Każdy zna tam każdego i generalnie niewiele się tam dzieje. Jednym z mieszkańców Gatlin jest Ethan Wate - nastolatek, który marzy tylko o tym, by w końcu wyrwać się z miasteczka. Chłopak od kilku miesięcy śni o tajemniczej dziewczynie, której nie zna i której nigdy nie spotkał. Pewnego dnia okazuje się, że nieznajoma naprawdę istnieje i wprowadza się do Gatlin wywołując przy tym niemałe zamieszanie wśród mieszkańców miasta. Od tamtej pory życie Ethana diametralnie się zmienia.

Kami Garcia jest nauczycielką i specjalistką od literatury dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Uniwersytet imienia Jerzego Waszyngtona i od wielu lat prowadzi zajęcia czytelnicze. uwielbia magię i opowieści grozy. Margaret Stohl uwielbia literaturę amerykańską. Ukończyła filologię angielską i studiowała kreatywne pisanie pod kierunkiem George'a MacBetha, szkockiego poety i pisarza. Autorki wraz z rodzinami mieszkają w Los Angeles. Piękne Istoty są ich debiutem literackim.

Piękne Istoty wpadły w moje ręce w zeszłym roku i, co dziwne, był to przemyślany i zaplanowany zakup. Do tej pory jak o tym myślę, w mojej głowie rodzi się pytanie, dlaczego ja właściwie chciałam tę książkę? Nie mam pojęcia co skłoniło mnie do sięgnięcia po tę powieść, nie wiem też jakim cudem zmusiłam się do przeczytania jej do końca. Przebrnięcie przez tę książkę było dla mnie istną gehenną. Denerwowało mnie w niej dosłownie wszystko, od stylu pisania autorek, aż po czcionkę, która jeszcze bardziej utrudniała mi tę katorgę.

Początek książki był bardzo intrygujący. Mówiąc początek, mam na myśli pierwsze dwie strony. Po zapoznaniu się z ich treścią byłam wręcz pewna, że książka mi się spodoba. A potem przewróciłam kartkę i było już tylko gorzej. Główna bohaterka książki to jeden wielki żart. Lena jest okropnie irytująca i infantylna i odniosłam wrażenie, że sama nie wiedziała, czego chce. Denerwowało mnie dosłownie wszystko co mówiła i robiła. Ethan zresztą, też nie był lepszy. Ta para niesamowicie działała mi na nerwy.

Problem z akcją w tej książce polega na tym, że tak właściwie to jej nie ma. Wszystko dzieje się niesamowicie wolno, a powieść jest pełna długich, nużących opisów, które zupełnie nic nie wnoszą i niektóre fragmenty po prostu pomijałam. 
Jeśli chodzi o zakończenie, to miałam cichą nadzieję, że te ponad pięćset stron monotonii doprowadzi do jakiegoś wielkiego wow, które zachęci mnie do sięgnięcia po kontynuację, ale jak łatwo domyślić, tak nie było. Zakończenie było tak samo banalne i przewidywalne jak reszta książki. 

Pięknych Istotach słyszałam wiele różnych opinii. Dla niektórych to piękna, nastrojowa powieść, ale dla mnie to strasznie banalna, naciągana i, nie czarujmy się, nieco kiczowata historia. Bohaterowie są nijacy i irytujący, szczególnie ci główni. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy odkładałam tę powieść i nie wiem nawet dlaczego tak się zawzięłam, żeby ją dokończyć. Chwilami miałam wrażenie, że autorki same nie wiedziały co chcą przekazać, i że nie są pewne jak dalej poprowadzić fabułę. Fantastyka to jeden z moich ulubionych gatunków, ale Pięknym Istotom mówię stanowcze nie.
Zapowiedzi, czyli na co czekam w listopadzie

Zapowiedzi, czyli na co czekam w listopadzie


Cześć! Dzisiaj mam dla was kilka książek, które ukażą się w nadchodzącym miesiącu. Mam nadzieję, że chociaż część z nich przypadnie wam do gustu, choć nie znalazłam ich w sumie aż tak dużo. Zapraszam :)


Wydawnictwo Akurat, premiera 4.11.2015
Laia należy do kasy Scholarów  w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do najbardziej wyróżniających się studentów, w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją.
(opis z okładki)

Na premierę tej książki w Polsce czekałam dosyć długo i strasznie się cieszę, że w końcu zostanie wydana. Miałam to szczęście, że dostałam ją przedpremierowo do recenzji, więc mam już to cudeńko. Jak tylko skończę czytać pojawi się recenzja, ale na razie powiem, że zapowiada się świetnie.


Wydawnictwo Otwarte, premiera 4.11.2015
Znana piosenkarka udaje kogoś innego, by uciec przed sławą.
Skazany na prace społeczne młodociany przestępca musi wziąć udział w przygotowaniach do jasełek i zakochuje się w najbardziej nieodpowiedniej dla niego osobie.
Dziewczyna adoptowana przez Świętego Mikołaja zastanawia się, czy dla miłości jest gotowa opuścić krainę elfów...
Nieważne, skąd pochodzisz, czy jesteś elfem czy zagubionym w świecie dorosłych nastolatkiem – uwierz w magię świąt!
A jeśli nie uwierzysz – czy to oznacza, że ona nie istnieje?
(opis z Lubimy Czytać)

Podaruj mi miłość to zbiór świątecznych opowiadań napisanych m. in przez Rainbow Rowell czy Holly Black. Przyznam szczerze, że lubię tego typu książki, szczególnie jeśli nawiązują do świąt, bo dzięki właśnie takim powieściom można poczuć ten niesamowity klimat (przynajmniej w moim przypadku).


Wydawnictwo Bukowy Las, premiera 18.11.2015
Pełna wdzięku romantyczna historia z książkami, przedświąteczną gorączką i bożonarodzeniowym Manhattanem w tle.
"W środku znajdziesz wskazówki. Jeśli chcesz je poznać, przewróć stronę. Jeśli nie – proszę, odłóż notatnik na półkę". Zainspirowana przez szczęśliwie zakochanego brata, szesnastoletnia Lily zostawia czerwony notatnik pełen wyzwań na ulubionej półce w swojej ulubionej księgarni. Notes czeka na odpowiedniego chłopaka, który odważy się podjąć grę. Ciekawski, ironiczny, lekko cyniczny Dash nie boi się zagadek - Księga Wyzwań staje się dla niego odskocznią od codzienności, której nieświadomie szukał.
Dash i Lily urządzają podchody na wielką skalę - szukają notesu (i siebie) po całym Manhattanie. Podczas gry zaczyna rodzić się uczucie. Tylko czy na żywo zrobią na sobie równie dobre wrażenie, co na papierze? To może okazać się największym wyzwaniem...
(opis z Lubimy Czytać)

Kolejna świąteczna książka. Nie słyszałam o niej zbyt wiele, właściwie dopiero przed chwilą dowiedziałam się, że zostanie wydana w Polsce, ale zapowiada się ciekawie, więc zobaczymy ;)

Wydawnictwo Feeria Young, premiera 18.11.2015
Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.
Pojedynek to zajadłe pojedynki, tańce w sali balowej, podłe plotki, brudne sekrety, nieczyste gierki i dzika rewolta w nowym, okrutnym świecie. Gdy stawką jest wszystko, czy wolałabyś zachować głowę... czy stracić serce?
(opis z Lubimy Czytać)

Nie mam zbyt wiele do powiedzenia o tej książce, bo szczerze mówiąc, dopiero się o niej dowiedziałam. Jedyne co mogę stwierdzić na tę chwilę, to że zapowiada się ciekawie.

To by było na tyle. Zainteresowała was któraś z tych pozycji? Dajcie znać w komentarzu ;)
Courtship Book TAG

Courtship Book TAG


Witajcie! Dzisiaj przychodzę z kolejnym TAGiem (ja naprawdę piszę to samo na początku każdego podobnego posta, jestem taka kreatywna). Nie będę przedłużać, zaczynajmy ;)

1. ZAUWAŻENIE - książka, którą kupiłeś ze względu na okładkę.


Przy zakupie książek nigdy nie kieruję się okładką, ale w przypadku Królowej Tearlingu tak właśnie było. Nie miałam pojęcia o czym jest dopóki nie zaczęłam jej czytać, a kupiłam ją tylko dlatego, że ładnie wygląda (i jest w twardej oprawie, cudo).


2. PIERWSZE WRAŻENIE - książka, którą kupiłeś ze względu na opis.


Dużo książek kupiłam ze względu na zachęcający opis, a jedną z nich jest Talon. Mam słabość do smoków i wprost nie mogłam oprzeć się pokusie kupienia tej książki.


3. SŁODKIE ROZMÓWKI - książka z niesamowitym sposobem pisania.


Nie mogłam nie umieścić tu tej książki. Styl pisania Jandy Nelson w Oddam ci Słońce jest po prostu niesamowity, tak samo jak cała książka. Uwielbiam ją!


4. PIERWSZA RANDKA - pierwszy tom serii, który sprawił, że od razu chciałam sięgnąć po kolejny.


Kilka dni po lekturze Obsydianu zaopatrzyłam się w kolejny tom. Byłam strasznie ciekawa dalszych losów Katy i Daemona, a teraz czekam na premierę ostatniej części serii.


5. NOCNE ROZMOWY TELEFONICZNE - książka, przy której przetrwałam noc.


Czytałam tę książkę w zeszłe święta i pamiętam, że pierwsza połowa trochę mnie nudziła, ale kiedy akcja w końcu zaczęła się rozkręcać nie mogłam jej odłożyć dopóki nie skończyłam i nic mnie nie obchodziło, że była 3 w nocy.


6. ZAWSZE W MYŚLACH - książka, o której nie mogę przestać myśleć.


Mgły Avalonu przeczytałam we wrześniu i od tamtej pory to cudeńko (z jedną z najobrzydliwszych okładek jakie w życiu widziałam) siedzi w mojej głowie. Nie zrażajcie się okropną oprawą i sięgnijcie po tę książkę, bo naprawdę warto.


7. KONTAKT FIZYCZNY - książka, którą kocham za towarzyszące mi przy niej uczucia.


Moja ukochana Eleonora i Park (której chyba nikt nie lubi poza mną). Zakochałam się w tej książce i bohaterach, a przy zakończeniu miałam ochotę się rozpłakać.


8. SPOTKANIE Z RODZICAMI - książka, którą mogę polecić rodzinie lub znajomym.


Jeśli chodzi o moją rodzinę to jestem chyba jakimś odmieńcem, bo jako jedyna czytam (i prawie codziennie słyszę od brata po co ci tyle tych książek?). Ze znajomymi też nie poszaleję, bo w sumie znam chyba tylko jedną osobę, której mogłabym polecić coś do czytania, ale na tę chwilę nie wiem jaka byłaby to książka.


9. MYŚLENIE O PRZYSZŁOŚCI - książka, którą będę czytać jeszcze wiele razy w przyszłości.


Most do Terabihii to książka, którą czytałam już wiele razy, ale zawsze chętnie do niej wracam. Mam do niej ogromny sentyment i na pewno, w niedalekiej przyszłości sięgnę po nią po raz kolejny.


10. DZIELIMY SIĘ MIŁOŚCIĄ - kogo otaguję?


Jeśli okaże się, że jestem ślepa i nie zauważyłam, że już wykonaliście ten tag, podajcie link do niego w komentarzu ;)
''Tease'' - Amanda Maciel

''Tease'' - Amanda Maciel

Liczba stron: 336, wydawnictwo: Muza
★★★☆☆
Emma popełniła samobójstwo, a o jej śmierć została oskarżona Sara Wharton i troje innych uczniów liceum. Panna Wharton, pomimo tego, że jest jedną z osób, które zostały obarczone winą za śmierć dziewczyny, nie czuje się w żaden sposób winna temu, co się wydarzyło. Sara jest napiętnowana przez rówieśników i mieszkańców miasta jako jedna z osób, które przyczyniły się do tragicznej śmierci Emmy.

Amanda Maciel pracuje w wydawnictwie od czasu ukończenia Mount Holyoke College i obecnie jest redaktorem naczelnym książek dziecięcych. W wolnym czasie pisze, biega i razem z mężem wychowuje syna. Mieszka w Nowym Jorku na Brooklynie. Tease jest jej pierwszą powieścią.

Tease to powieść, która porusza bardzo ważny, ale trudny temat. Mowa tu o przemocy psychicznej w szkole. Jest to książka oparta na prawdziwych wydarzeniach, co nieco zmieniło mój stosunek do niej, ponieważ podczas czytania towarzyszyło mi uczucie, że historia przedstawiona w Tease nie jest po prostu fantazją autorki, a książkowym przedstawieniem wydarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości. Zabierając się za czytanie miałam świadomość tego, że temat podejmowany w książce nie jest prosty i że nie będzie to lekka i luźna lektura, aczkolwiek nie jest ona zbyt obszerna i byłam pewna, że przeczytanie jej zajmie mi maksymalnie tydzień. Jednak bardzo się pomyliłam i Tease czytałam bardzo długo, jak na książkę o takiej objętości. Bardzo ciężko przychodziło mi powrócenie do niej po odłożeniu powieści i w niektórych momentach dosłownie zmuszałam się do czytania.

Narracja została poprowadzona z perspektywy Sary. Autorka przedstawiła odczucia towarzyszące dziewczynie podczas tej trudnej sytuacji, w której się znalazła. Wydarzenia w książce zostały podzielone na te, które miały miejsce przed śmiercią Emmy, oraz te już po jej samobójstwie. Zazwyczaj kiedy w książkach przeprowadzany jest taki zabieg ciężko jest mi się połapać, co działo się wcześniej, a co dzieje się teraz, ale w Tease nie miałam z tym problemu. Poza tym, spodobało mi się, że w tej historii nic tak naprawdę nie jest czarne i białe. Emma, która popełniła samobójstwo, ponieważ była dręczona nie była wcale taka święta, a Sara, która została obarczona winą za jej śmierć nie jest do końca "tą złą".

Mam bardzo mieszane uczucia co do Tease. Z jednej strony tematyka jest bardzo trudna, a książka naprawdę skłania do refleksji. Jednak strasznie topornie czytało mi się tę powieść i miałam problemy z powrotem do tej historii. Skończyłam czytać Tease długo przed tym, jak w ogóle zabrałam się za pisanie recenzji i nie wiem właściwie dlaczego ciągle to przekładałam. Po przeczytaniu książki byłam nieco zawiedziona, ale po czasie moje zdanie na jej temat uległo zmianie. Tease to przede wszystkim bardzo wartościowa powieść i myślę, że warto po nią sięgnąć ze względu na treść. Pomimo pewnych wad, polecam.


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję wydawnictwu Muza.
Oskarowy TAG książkowy

Oskarowy TAG książkowy


Cześć! Dzisiaj mam dla was kolejny TAG, do którego zostałam nominowana przez Charlotte Andell (czy ja na początku każdego TAGu piszę coś takiego?). Zapraszam.

Nagroda Akademii Filmowej, czyli Oscar dla najlepszej (póki co) książki wydanej w 2015 roku.
Nie mam żadnych wątpliwości co do tego punktu. Według mnie, najlepszą jak dotąd książką wydaną w roku 2015 jest Oddam ci Słońce. Ubóstwiam tę książkę i gadam o niej dosyć często.

Oscar dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, czyli Twój ulubiony główny bohater.
Ciężko mi wybrać jednego bohatera i mam teraz zupełną pustkę w głowie, więc niech będzie Jesse Aaron, bo uwielbiam Most do Terabithii (jego zresztą też) i piszę ten post dosyć późno, więc mój mózg się już wyłączył.

Oscar dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, czyli Twoja ulubiona główna bohaterka.
Celaena Sardothien! Szklany Tron to jedna z moich ulubionych serii (i mogłabym paplać o niej godzinami), a Celaena to świetna postać, którą wprost ubóstwiam (swoją drogą, jak się czyta jej imię?).

Oscar dla najlepszego aktora drugoplanowego, czyli Twój ulubiony drugoplanowy bohater.
Może Isaac z Gwiazd Naszych Wina? Bardzo go polubiłam, a każdy pretekst jest dobry, żeby do TAGu wcisnąć Greena.

Oscar dla najlepszej aktorki drugoplanowej, czyli Twoja ulubiona drugoplanowa bohaterka.
W mojej głowie znowu świeci pustkami. Izzy z Darów Anioła? Czy ona jest drugoplanową bohaterką? XD (nie zabijcie mnie za to pytanie, jest 23.43)

Oscar dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, czyli książka, na której tłumaczenie czekacie z niecierpliwością.
A court of thorns and roses, Snow like Ashes, The burning sky, The invasion of the Tearling. Tego jest naprawdę sporo, a lista wydłuża się z każdym dniem, ja mam chyba jakiś problem.

Oscar za najlepszy pełnometrażowy film animowany, czyli Wasza ulubiona powieść dla dzieci.
Most do Terabithii. To chyba jest powieść dla dzieci, a ja ją uwielbiam (powtarzam się, wiem).

Oscar za najlepszy krótkometrażowy film animowany, czyli Wasz ulubiony zbiór bajek dla dzieci.
Chyba nie mam takiego, albo nie wiem, że mam, w każdym razie teraz nic nie przychodzi mi do głowy.

Oscar za najlepszy montaż, czyli najlepiej wydana (pod względem graficznym) książka.
Dziedzictwo Ognia! Uwielbiam okładki całej serii Szklany Tron, ale trzeci tom najbardziej mi się podoba.

Oscar za najlepszą muzykę filmową, czyli książka z muzyką w tle.
Chyba nigdy nie czytałam żadnej książki z muzyką w tle, albo nie pamiętam, że czytałam.

Oscar za najlepsze kostiumy, czyli najlepsza powieść historyczna.
Jak wyżej. Nie przypominam sobie żadnej takiej książki.

Oscar za najlepszą reżyserię, czyli Twój ulubiony autor/autorka.
Czy kogokolwiek to zdziwi, jeśli napiszę, że jest to Sarah J. Maas? Nie powinno, bo wspominałam o jej książkach już kilka razy w tym poście.

Oscar za najlepszy scenariusz adaptowany, czyli Twoja ulubiona ekranizacja filmowa.
Uwielbiam Gwiazd Naszych Wina jako książkę i film. Poza tym, podobało się też Zostań, jeśli kochasz.

Oscar za najlepszy scenariusz oryginalny, czyli książka, którą chętnie zobaczysz na dużym ekranie.
Chciałabym zobaczyć ekranizację Obsydianu i Szukając Alaski. Jednak przy książkach, które mi się podobały zawsze boję się, że scenarzyści zepsują wszystko obsadą, albo pozmieniają za dużo i wyjdzie z tego nie wiadomo co.

Oscar za najlepsze zdjęcia, czyli książka, w której pojawiają się zdjęcia i ilustracje.
Nic mi nie przychodzi do głowy. Chyba w Kręgu były gdzieś jakieś ilustracje, ale nie jestem pewna.

Oscary honorowe i specjalne, czyli Twoja ulubiona książka uhonorowana nagrodą literacką.
W tym punkcie wysiliłam się i sprawdziłam to (chociaż jest kilka minut po północy, a ja zasypiam nad laptopem). Dowiedziałam się, że jedna z moich od niedawna ulubionych książek w 1984 roku została nagrodzona Nagrodą Locusa dla najlepszej powieści fantasy. Mowa tu o Mgłach Avalonu, czyli mojej ukochanej cegiełce, na punkcie której mam od jakiegoś czasu lekką obsesję. Jeśli nie czytaliście to polecam gorąco (nie przestraszcie się objętości, wbrew pozorom czyta się ją bardzo szybko).

To by było na tyle, mam nadzieję, że was nie zanudziłam.
Pozdrawiam :)
TOP5 ulubione seriale

TOP5 ulubione seriale


Witam! Dziś mam dla was trochę inny post, a będzie on dotyczył moich ulubionych seriali. Jest to też pierwszy post z nowej serii na moim blogu, ponieważ obiecałam sobie, że będę częściej dodawać notki, a taka seria wydała mi się dobrym pomysłem. Tak więc raz w tygodniu, lub raz na dwa tygodnie będą pojawiały się posty, w których będę pisać o moich, różnego rodzaju ulubionych rzeczach. Na pierwszy ogień poszły seriale. Zapraszam.

Glee
Każdy, kto choć trochę mnie zna i ze mną rozmawiał zapewne wie, jak wielką miłością darzę ten serial. Jest jeden z niewielu seriali, które obejrzałam od początku do końca. Glee opowiada o szkolnym chórze, do którego zapisują się przeróżni uczniowie. Część z tych uczniów skończyła szkołę, pojawiali się też nowi bohaterowie. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu musi się ten serial podobać, ale ja go uwielbiam i jeśli tylko będę miała trochę czasu, na pewno obejrzę wszystkie 6 sezonów jeszcze raz.


Kości
Wydaje mi się, że chyba każdy, a przynajmniej większość z was chociaż słyszała tytuł tego serialu. Opowiada on o Temperance Brennan - antropolog sądowej i jej partnerze, który jest agentem FBI. W każdym odcinku oboje rozwiązują sprawy śmierci różnych osób, których zwłoki zostały znalezione. Serial jest bardzo ciekawy i można się z niego wiele dowiedzieć (np., że szkarlatyna może powodować choroby kości). Poza tym, moje serce skradł Hodgins i jego potyczki słowne z bohaterami. Uwielbiam tego faceta!


Dawno dawno temu
Dawno dawno temu opowiada bohaterach bajek, na których została rzucona klątwa. Zostali oni przeniesieni do miasteczka Storybrook, gdzie wiodą normalne życie nie mając pojęci kim naprawdę są. Jedyną osobą, która może ich ocalić jest Emma - córka Śnieżki. 
Nie pamiętam już kiedy zaczęłam oglądać ten serial, ale chyba dość dawno dawno temu i pomimo, że nie obejrzałam jeszcze wszystkich odcinków to i tak go uwielbiam (to zdanie jest tak bardzo sensowne). Mam nadzieję, że niedługo uda mi się nadrobić zaległe odcinki.


The 100
 Wystarczyło dosłownie kilka odcinków tego serialu, żeby stał się jednym z moich ulubionych. Opowiada on o grupie ludzi, którzy zostali wysłani na Ziemię po wojnie nuklearnej. Uwielbiam bohaterów, fabułę, po prostu cały ten serial. Podobnie jak w przypadku Dawno dawno temu, nie obejrzałam wszystkich odcinków, ale postaram się to nadrobić.


Skazany na śmierć
Czy jest ktoś, kto choćby nie słyszał o tym serialu? Swego czasu leciał on bodajże na polsacie i to właśnie wtedy zaczęłam go oglądać. Jakiś czas temu obejrzałam wszystkie odcinki od początku do końca. Skazany na śmierć nigdy mi się nie znudzi, nieważne ile razy obejrzę ten sam odcinek. 


A jakie są wasze ulubione seriale? ;)
Copyright © 2014 Litery Na Papierze , Blogger