''Panika'' - Lauren Oliver

Wydawnictwo Otwarte, 360 stron

Co roku, w czasie wakacji, w niewielkim miasteczku Carp organizowana jest gra, w której udział może wziąć każdy. Gra, w której uczestnicy są narażeni na śmiertelne niebezpieczeństwo wykonując narzucone im zadania. Gra, o której prawie nikt nic nie wie – kto ją wymyślił, kim są organizatorzy. Gra, w której można wygrać duże pieniądze. Ta gra to Panika. Heather Nill od zawsze gardziła Paniką, ale kiedy zrywa z nią chłopak dziewczyna pod wpływem impulsu zgłasza swój udział w grze, gdzie zmuszona jest do przekraczania własnych granic i stawienia czoła własnym lękom. 

Lauren Oliver jest autorką, którą darzę ogromnym sentymentem. Jej poprzednie powieści, z którymi miałam styczność wspominam dość pozytywnie, więc po Panikę sięgnęłam mając wobec niej, nie będę ukrywać, dosyć spore oczekiwania. Na początku trochę się wahałam, głównie dlatego, że opis Paniki przywodzi mi na myśl popularne Igrzyska Śmierci, które, swoją drogą, uwielbiam. Ostatecznie jednak postanowiłam sięgnąć po tę powieść.

Ciężko jest mi cokolwiek napisać na temat głównej bohaterki, poza tym, że była po prostu głupia. Nie wiem jak to inaczej nazwać. Chłopak z nią zrywa, więc ona zgłasza się do niebezpiecznej gry, w której może stracić życie. Świetny sposób na leczenie złamanego serca. Dla mnie to po prostu skrajna głupota. Każdy miał swoje powody, by wziąć udział w Panice, ale dla mnie cała ta gra była po prostu bez sensu. Ryzykowanie życia dla pieniędzy, czy naprawdę warto?

Panika nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Nie czytałam jej z zapartym tchem, tak jak tego oczekiwałam, a jedynie ze znudzeniem przewracałam kolejne strony modląc się, by już nadeszła ostatnia. Język, którym autorka posługiwała się w Panice, był dla mnie jednym z największych minusów. Długie i nużące opisy sprawiały, że prawie zasypiałam podczas czytania. Poza tym, zaryzykuję stwierdzenie, że książka była po prostu nudna. Nie było w niej napięcia, ani niczego, czego oczekiwałam po autorce. Styl pisania pani Oliver sprawił, że ledwo przebrnęłam przez Panikę. Czytało mi się ją strasznie ciężko i opornie. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak męczyłam się z czytaniem.

Gdybym miała opisać Panikę jednym słowem powiedziałabym, że jest nijaka. Właśnie to określenie ciśnie mi się na usta kiedy myślę o tej książce. Nie wywołała we mnie kompletnie żadnych emocji, nie sprawiła, że miałam ochotę czytać dalej. Wręcz przeciwnie, po kilkunastu stronach miałam już dość tej powieści i miałam ochotę po prostu ją odłożyć. Zdaję sobie sprawę z tego, że recenzja jest krótka i dosyć chaotyczna, ale naprawdę nie wiem co jeszcze mogłabym napisać o tej książce. Autorka bardzo zawiodła mnie tą pozycją, bo miałam wobec niej oczekiwania, które niestety nie spełniły się nawet w najmniejszym stopniu. W Panice nie było nic, co mogłoby mnie skłonić do polecenia jej wam.

Za egzemplarz książki i możliwość jej zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Otwartemu.

11 komentarzy:

  1. Mam ochotę powiedzieć "A nie mówiłam?" XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z twoją opinią. Książka była tak promowana, że spodziewałam się czegoś więcej. Niestety dostałam jakąś taką zwykłą historię. :(
    Dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam takie same uczucia co ty. Przeczytałam kilka początkowych rozdziałów i w żaden sposób powieść nie zachęcała mnie, by ją kontynuować. Ogromne rozczarowanie

    Pozdrawiam :)
    http://wszystkocowiemoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Posiadam "Panikę" która dopiero przede mną, mam nadzieję, że będzie dobrą lekturką :)
    Pozdrawiam!
    SKRYTA KSIĄŻKA

    OdpowiedzUsuń
  5. Serio? Chłopak z nią zerwał i dlatego ryzykuje swoim życiem? Bez komentarza. To chyba jednak nie będę jej czytać...
    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
  6. No i opinie tej książki się podzieliły :) Ja sobie ją na razie daruję :)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń
  7. O nieee, jestem zapisana do book touru z Paniką i obawiam się że tak właśnie odbiorę styl Oliver :/ Już w Delirium mi się nie spodobał :/ Mam jednak nadzieję, że może ta książka mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja muszę książkę koniecznie zdobyć i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 7 razy dziś kończę już czytać i jestem zachwycona, więc tym bardziej zdziwiło mnie, że oceniłaś styl autorki raczej na minus. Choć zgodzę się - książka jest nudna, po 15 stronach ją odłożyłam i wzięłam inną :/
    Pozdrawiam ;)
    Książki bez konserwantów

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubi pióro Oliver i jej książki, które już mam za sobą plasują się dość wysoko na liście ulubionych. Odkąd zobaczyłam w zapowiedziach Panikę, chciałam bliżej poznać nowy świat książkowy spod ręki Lauren Oliver. I mimo że ostatnio dość często trafiam na negatywne opinie o Panice, to jeśli nadarzy się okazja - raczej jej nie zmarnuję :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam nic tej autorki i po tej recenzji nie mam zamiaru. Nie przekonują mnie książki podobne do Igrzysk śmierci, Niezgodnej czy właśnie Paniki, która jak sama powiedziałaś przypomina swoją treścią tamtejsze książki. Mam już dużo książek, które chcę przeczytać na pewno więc tę sobie podaruje.
    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.