Serie, których nie dokończę

Witam was w Nowym Roku :D Nie wiem jak wy, ale ja w ogóle nie czułam tych świąt, wczoraj zapomniałam, że był sylwester... W każdym razie, dzisiaj zapraszam was na post o seriach, których z różnych przyczyn nie mam zamiaru kończyć ;)



Na pierwszy ogień poszła Niezgodna. Dawno dawno temu przeczytałam dwa tomy, po czym sama zaspoilerowałam sobie trzeci xD. I chociaż chciałam kiedyś dokończyć tę trylogię, teraz nie mam na to najmniejszej ochoty. Za dużo nasłuchałam się, że ostatnia część jest najgorsza ze wszystkich, a i tak wiem co się stanie, więc nie widzę sensu w męczeniu Wiernej.

Chyba pobiłam rekord w najdłuższym czytaniu jednej książki, bo przebrnięcie przez Piękne Istoty zajęło mi jakiś rok. Czytałam, nudziłam się i odkładałam. Sama się sobie dziwię, że po prostu nie dałam sobie spokoju. Wiem, że po kolejne tomy nie sięgnę, pomimo tego, że są podobno znacznie lepsze. Pierwsza część skutecznie zniechęciła mnie do twórczości autorek. 

Do Delirium zawsze będę miała pewien sentyment, bo była to pierwsza książka, którą zrecenzowałam. Pamiętam, że zaraz po jej przeczytaniu strasznie mi się podobała, jednak Pandemonium odłożyłam po kilkunastu stronach. Nie spodobało mi się jak potoczyła się akcja po zakończeniu pierwszego tomu, więc stwierdziłam, że poprzestanę na nim. Kiedy patrzę na tę historię z perspektywy czasu widzę w niej dużo wad, których nie widziałam wcześniej. Liczyłam, że jakoś ponownie się w nią wkręcę, ale nie byłam w stanie przebrnąć przez drugi tom.

Szczerze mówiąc, niewiele już pamiętam z tej książki, bo czytałam ją jakieś cztery, może pięć lat temu. Pamiętam jednak, że strasznie mi się nie podobała, chociaż teraz nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego XD Zastanawiałam się nad przeczytaniem kolejnego tomu, ale wtedy musiałabym odświeżyć sobie pierwszy, a chyba nie mam ochoty znowu męczyć się z tą książką.

Szeptem zawsze kojarzyło mi się z Darami Anioła. Nie jest to literatura najwyższych lotów, ale lubię takie książki, więc stwierdziłam, że seria pani Fitzpatrick przypadnie mi do gustu. Szeptem okazało się być jednak mocno średnią powieścią, a bohaterowie zrobili na mnie raczej negatywne wrażenie, chociaż sądziłam, że to oni będą największym plusem całej serii. Generalnie jest mi ona dosyć obojętna i nie mam zamiaru sięgać po kolejne tomy.

Są jakieś serie, które rozczarowały was na tyle, że nie chcecie czytać kolejnych części?
Przypominam o rozdaniu ;)

32 komentarze:

  1. Z wymienionych przez Ciebie serii znam wszystkie i skończyłam każdą oprócz jednej - "Piękne istoty", a dokładnie "Kroniki obdarzonych", bo chyba tak nazywa się ta seria. Pierwszy tom mnie nie nudził, ale jakoś niespecjalnie mnie porwał.
    Mi ostatnio też nazbierało się takich serii, których nie zamierzam kontynuować :/ Chociażby "Czerwona królowa" Aveyard, "Inni" Bishop czy "Złe dziewczyny nie umierają" Alender. We wszystkich przypadkach byłam zawiedziona pierwszymi częściami.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie jakby czytała ten post o sobie, ponieważ każdą z tych serii zaczęłam, a nie dokończyłam! Najbardziej pozytywnie zaskoczona byłam serią "Szeptem". Bardzo spodobała mi się cała historia, jednak ze zbliżającym się jej końcem byłam obojętna co do losów bohaterów i tak teraz druga część leży na półce czekając na to czy kiedykolwiek po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/12/TBR-2017.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezgodna to nędzna podróba Igrzysk (wcale nie jestem super wielką fanką, bo trylogia ma swoje wady, ale i tak dobrze ją wspominam), której nigdy w życiu nie mam zamiaru choćby tknąć palcem. Informacje o zjedzonych spacjach, kropkach, przecinkach itd. docierają do mnie z wielu źródeł, więc skoro interpunkcja w korekcie tego czegoś leży, to tym bardziej omijam szerokim łukiem.
    Mnie się Piękne istoty podobały. Drugi tom męczyłam mniej więcej tak, jak ty pierwszy. Wcale kolejne nie są lepsze - to pierwsza była najciekawsza.
    Z delirium mam identycznie. Tom 1 przeczytałam dwa razy, ale oba podejścia do drugiego zwyczajnie mi się nie udały. Wciąż jednak uważam pierwszy za niesamowity i gratuluję autorce pomysłu.
    Do Kręgu też podchodziłam dwa razy i też mi nie poszło. Nie przepadam za literaturą skandynawską, a autorki mają wyjątkowy dar do tworzenia niezgrabnych i kulawych zdań. Ewh. ;/
    O tak, Szeptem to niezbyt dobra lektura, zawiodłam się niesamowicie. Najpierw czytałam Black ice tej autorki, które jest świetne (w grudniu nawet przeczytałam po raz drugi), więc może to też wpłynęło na moją niechęć do sagi Szeptem.


    Sama nie sięgnę po kontunuację książki Złe dziewczyny nie umierają, bo po prostu dla mnie akcja zakończyła się w 1 tomie i nie czuję potrzeby, by sięgać po kolejne. ;)
    Nie będę też kontynuować serii Szklany tron, chociaż uwielbiam Maas i jej twory, ale dla mnie akcja skończyła się w drugim tomie. Nie ruszę dalej, bo mój shipp się rozpadł i serce pękło na pół. ;___;

    Ale się rozpisałam. :o
    Buziaki i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    /recenzje-koneko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko Niezgodną i zgadzam się, choć ja nawet pierwszego tomu nie skończyłam. Pozostałe na pewno będę chciała sama sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lol, Krąg nie był taki zły.
    Chyba nie będę kończyć Szklanego Tronu XDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wymienionych przez ciebie czytałam tylko ,,Niezgodną" i bardzo mi się podobała, ale z perspektywy czasu już tak nie jest. Wszystko zmieniło, gdy przeczytałam ,,Igrzyska Śmierci".

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tych serii przeczytałam tylko "Krąg" (na razie dwa tomy) i "Piękne Istoty" (też poddałam się po pierwszej części, poza tym, gdy dowiedziałam się, jak ma zakończyć się ta seria, stwierdziłam, że nie jest ona warta mojego czasu).

    Ja za to chyba nie będę kończyć serii "Czerwona Królowa", ale kto to wie. Zobaczymy, w końcu nowy rok- nowa ja :D

    Miłego Wieczorku Życzę,
    Zamyślona Traductora

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przeczytałam całą serię Niezgodna, ale trzeci tom był dość kiepski :/
    Krąg mi się bardzo podobał, Delirium zresztą też, a Szeptem było całkiem ok.
    Ja nie zamierzam kończyć serii Lux, bo zawiodłam się na pierwszym tomie. :/
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnej z tych serii nie miałam nawet w rękach, ale ostatnio trafiłam na "The witch hunter Łowczyni" -pierwszy tom ledwo wymęczyłam, po drugi z pewnością nie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi właśnie "Piękne istoty" bardzo się podobały i chociaż ogólnie dość długo idzie mi czytanie tej serii to jestem strasznie ciekawa jej finału. W sumie zazwyczaj staram się czytać serie do końca (jakoś nie lubię ich porzucać) to jedna z serio które od razu przychodzą mi do głowy to "Dotyk Crossa" która porzucilam już po pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do "Niezgodnej" mnie nie ciągnie i to bardzo. Zbytnio kojarzy mi się z "Igrzyskami Śmierci", a "Piękne istoty"... Matko... Też się wynudziłam i to koszmarnie! Niedawno przeczytałam "Krąg" (dokończyć udało mi się za drugim podejściem) i... Cóż... Nic wyjątkowego. Raczej sprawdzę drugą część, ale spodziewałam się czegoś innego. "Szeptem" również mnie zawiodło...
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam to sam oz Niezgodną! Przeczytałam przez głupotę na jakimś fanpage'u o zakończeniu... i pewnie tak czy siak w końcu na Wierną się skuszę, no ale...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam przeczytać Niezgodną, ale jakoś spasowałam. Do do serii Szeptem, kiedyś dawno temu czytałam chyba dwie części, to mi się podobała, teraz nie wiem jakie miałabym odczucia do książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam wszystkie xD Z tym, że jeśli chodzi o "Szeptem" i "Delirium" to nie mam do nich zastrzeżeń, całkiem mi się podobały, szczególnie ta druga seria. "Niezgodna" tak średnio do mnie przemówiła. Cóż.. zawsze możesz obejrzeć 3 część filmu, tam wszystko toczy się trochę inaczej (no spoilers) xD "Krąg" chyba mogę zdecydowanie zaliczyć do najgorszych książek, jakie przeczytałam ever, to samo "Piękne istoty". Wynudziłam się przednio przy obu pozycjach. Skoro nie pamiętasz, co Ci się nie podobało w tej pierwszej, to Ci pomogę: wszystko xD Najbardziej chyba bohaterki, których było kilka, więc teoretycznie powinna być wykreowana przynajmniej jedna dobra postać, a właściwie żadna taka nie była...

    Pozdrawiam, Poszukiwaczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tych co wymieniłaś, serie "Niezgodne" czy "Szeptem" bardzo mi się podobały, ale w końcu różne są gusta :) Za to reszty nie przeczytałam, ale jakoś nie jestem zbyt chętna, by po nie sięgnąć :)
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  16. delirium zostawiłam po kilkunastu stronach, nie dokończę też Dotyku Julii i w pewnym sensie Niezgodnej, bo nie mam w planach "Cztery". pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham serię szeptem dawno ją czytałam, ale jeszcze pamiętam, że zachwyciła mnie ona. Przeczytałam tylko jeden tom delirium i mi się bardzo spodobał.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w planach przeczytać "Delirium" oraz "Szeptem".
    Co do "Niezgodnej", to oglądałam pierwszą część, ale mnie nie powaliła.

    OdpowiedzUsuń
  19. "Szeptem" przeczytałam wieki temu i nawet nie pamiętam o czym to było :)
    Natomiast serię "Krąg" zaczęłam dopiero kompletować, więc zamierzam niedługo się za nią brać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tak mam z serią o Greyu, o ile jakoś przebrnęłam przez pierwszy i drugi tom, o tyle trzeciego nie jestem w stanie dokończyć :D

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  21. A czytałaś Rywalki ? JA właśnie zastanawiam się nad tą serią. Ale słyszałam, że im dalej w las tym gorzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam i w najbliższej przyszłości nie planuję ;)

      Usuń
    2. Rywalki zaczęłam ale nie skończyłam :P Po pierwszej książce czytanej na siłę odpuściłam

      Usuń
  22. Punkty numer jeden, dwa i trzy- podpisuję się pod nimi ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam tę samą sytuację z "Niezgodną" i "Szeptem". Pierwszą porzuciłam po pierwszym tomie, bo była raczej średnia i mało interesująca. "Szeptem" natomiast kompletnie mnie zawiodło, ponieważ nic mi się w tej książce nie podobało. Począwszy od samej historii do bohaterów i wątku miłosnego między nimi.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. SZEPTEM SŁABE? SERIO? ranisz.. :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam kiedyś niezgodną ale to nie jest mój faworyt ;D
    Czekam na kolejne posty !!!
    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja chyba nie mam takiej serii, zawsze udaje mi się skończyć, chociaż przyznam, że kolejne książki "Kwiatów na poddaszu" mnie męczyły ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyli po przeczytaniu jednego tomu stwierdzasz,że całość słaba? To trochę .. takie powierzchowne spojrzenie. Ja rozumiem napisać,, Nie przeczytam więcej bo nie przypadło mi do gustu,, Ale po prostu poczułam się naprawdę urażona jak oceniłaś ,,Szeptem,, Bo moim zdaniem to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Takie są moje odczucia, nie chcę cię urażać autorko . Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  28. I według mnie każda książka ma w sobie jakieś plusy,a takie krytykowanie jest nie fajne . Nie wiem czy wy byście potrafili wymyślić coś takiego . :)
    To tak samo jak ludzie,każdy ma wady i zalety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzje mają to do siebie, że są to subiektywne opinie ich autorów. Nie musi mi się podobać każda książka i nie rozumiem czemu miałambym chwalić daną pozycję jeśli jej nie lubię. Racja, nie potrafiłabym wymyślić czegoś takiego, ale właśnie dlatego nie jestem pisarką. A idąc twoją logiką każdy recenzent jest zły, bo skrytykował jakąś książkę. A jeśli czujesz się urażona tym, że komuś nie spodobała się książka, która podoba się tobie, to radzę omijać blogi recenzenckie ;)

      Usuń
  29. Z wymienionych czytałam tylko "Szeptem" :) Pierwsza część mnie nie zachwyciła i wiem, że nie będę sięgać po inne części :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 Litery Na Papierze , Blogger