Nie samą książką człowiek żyje

lutego 08, 2017
Dzisiaj mam dla was trochę inny post. Jakiś czas temu zaczęłam pisać zakładkę o mnie, żebyście mogli poznać mnie trochę lepiej, ale stwierdziłam, że lepiej będzie opublikować to w formie postu. Tak więc zapraszam na kilka słów o mnie ;)


Jestem strasznie niezdecydowana. Mam tysiąc pomysłów na minutę i odczuwam ciągłą potrzebę zmiany (co w większości przypadków nie wychodzi mi na dobre). Jestem perfekcjonistką, chociaż nie mogę powiedzieć, że we wszystkim, co robię. Są rzeczy, których nie odpuszczam dopóki nie mam pewności, że są zrobione idealnie, ale są też takie, które po prostu olewam. I tu dochodzimy to jednej z moich największych wad, mianowicie: lenistwo. Jestem strasznie leniwa i zawsze wszystko odkładam na ostatnią chwilę. Rzadko kiedy zdarza mi się odrobić lekcje zaraz po przyjściu ze szkoły, czy napisać recenzję trochę wcześniej niż w ostatni dzień wyznaczonego przez wydawnictwo terminu. Mam nadzieję, że kiedyś mi to przejdzie.
Moimi ulubionymi przedmiotami są angielski i historia. Z tego pierwszego jestem dość dobra, jego nauka nigdy nie sprawiała mi problemów. Historię polubiłam właściwie dopiero w drugiej klasie liceum, a niedawno zdecydowałam, że będę zdawać maturę rozszerzoną z tego przedmiotu (życzcie mi szczęścia).
Uwielbiam musicale. Moja miłość do nich zaczęła się od Glee, który jest jednym z dwóch seriali, które obejrzałam w całości. Aktualnie ciągle słucham Hamiltona i cały czas o nim gadam (i staram się ignorować fakt, że inni mają już tego dość). Jeśli chodzi o seriale to już kiedyś pisałam o nich post i od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Nie jestem fanką oglądania seriali online, wolę to robić kiedy lecą w telewizji, dlatego nie oglądam ich zbyt dużo.
Od jakiegoś czasu nie mam ochoty na czytanie. Stwierdziłam, że nie będę się zmuszać, jeśli nie mam na to ochoty dlatego teraz nie pojawiają się żadne recenzje. Zastanawiałam się nad zawieszeniem bloga na jakiś czas, ale stwierdziłam, że będę dodawać różne posty, mniej lub bardziej związane z literaturą, jak wpadnę na jakiś pomysł. W końcu nie samą książką człowiek żyje ;)
Pomimo tego, że wybrałam już kierunek studiów, nadal nie jestem pewna co chcę w życiu robić. Większość ludzi w wieku prawie dziewiętnastu lat ma już jakąś wizję na swoją przyszłość a ja nadal nie wiem gdzie widzę siebie za pięć czy dziesięć lat. Nie wiem, gdzie chciałabym mieszkać, pracować i generalnie zgubiłam motywację do robienia czegokolwiek.
Lubię samotność. Wolę spędzać czas sama niż z innymi ludźmi i rzadko wychodzę z domu jeśli nie muszę tego robić. Kiedy mam za dużo wolnego czasu i nie mam ochoty na czytanie zazwyczaj po prostu leżę w łóżku i nic nie robię. Może to dziwne, ale dużo bardziej wolę nudzić się sama niż spotkać z kimś.
Miejscem, które najbardziej chcę odwiedzić jest Szkocja. Już nawet nie pamiętam skąd mi się to wzięło, ale od jakiegoś czasu bardzo chcę tam pojechać. Jestem oczarowana zdjęciami tamtejszych krajobrazów i mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć je na własne oczy.
W pewnym momencie przestałam sobie stawiać jakiekolwiek cele w życiu, bo większość i tak nigdy by nie wypaliła. Miałam różne plany co do bloga i mojej przyszłości, ale wiem, że nie będę w stanie ich zrealizować, więc już nie planuję.

Jak wam się podobał taki post? Już od dłuższego czasu nosiłam się z napisaniem czegoś takiego i w końcu mi się udało. A z racji tego, że już trochę mnie poznaliście liczę na to, że ja będę miała szansę poznać was, więc napiszcie coś o sobie w komentarzach ;)

12 komentarzy:

  1. Widzę, że wiele nas łączy, również wielbię samotność, jestem leniwą perfekcjonistką, a w szkole najbardziej lubiłam angielski i historię. Co do planowania i stawiania celów w życiu... Też jakiś czas temu doszłam do podobnego wniosku, dlatego na chwilę obecną planując, planuję małe, wykonywalne rzeczy, których spełnienie daje mi radość :)

    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkocja jest piękna ;) Tez chętnie bym ją odwiedziła. A musicale lubię nie tyle za historię czy muzykę, a za to że piosenki z nich mają jakis kontekst. Sens. To mi w nich odpowiada ;)
    Do czytania nie ma co się zmuszać, a inne posty są często nie mniej ciekawe ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia i Hamilton! ♥ Uwielbiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lenie łączmy się! xD
    Ja też jestem niezdecydowana. ^.^
    I angielski tez lubię! Ba - to mój ulubiony przedmiot, więc piąteczka! :D
    Za to historii nienawidzę (a jestem na humanie xDD).
    Bardzo przyjemny post. :)
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy dużo wspólnego :)
    Ja jestem leniwa jeśli chodzi o wszystkie prace w domu np. jak mam posprzątać pokój to zrobię milion innych rzeczy, żeby tylko nie sprzątać XD
    Też lubię musicale.
    Ja czasami lubię pobyć sama (w łóżeczku z książką lub telefonem), a czasami wolę spotkać się ze znajomymi.
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam o lenistwie i perfekcji i w tym samym momencie już mnie kupiłaś tym wpisem. Do tego samotność i leżenie w łóżku <3
    http://oddychajaca-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. i staram się ignorować fakt, że inni mają już tego dość
    Ekhm.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, musicale! Ja się zakochałam w Jekyllu&Hydzie (miałam okazję oglądać na żywo, w teatrze) oraz w Aferze Mayerling (jest na yt z polskimi napisami). Strasznie chciałabym obejrzeć Nędzników, RENT czy Taniec wampirów. :D
    Och, ja też jestem strasznie leniwa, niestety. A do tego mam tendencję do brania sobie na głowę za dużej liczby zadań... A jak wiadomo, to w połączeniu z prokrastynacją nie tworzy nic dobrego. :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także jestem niezdecydowana i bardzo lubię historię i angielski, ale za to kocham oglądać seriale!
    Naprawdę świetny post. Bardzo szczegółowy i można się dużo o tobie dowiedzieć. Świetny tytuł posta <3

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Utożsamiam się ze wszystkim co napisałaś z jednym wyjątkiem: uwielbiam seriale. Reszta to tak jakbym czytała opis siebie.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się ten post, w większości się zgadzamy, jednak nie we wszystkim. Samotność nie jest zła, ja ją uwielbiam.. mam czas dla siebie i na swoje rzeczy niż notoryczne użeranie się z ludźmi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Samotność. Jeśli jest z wyboru to uwielbiam! To świetne uczucie, gdy możesz się odłączyć od tego wszystkiego i nie musisz się użerać z ludźmi. Sama jesteś swoim panem i nie przejmujesz się zdaniem innych. Lepiej się myśli w głowie układają

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.