Trzy lata i co dalej?

sobota, grudnia 16, 2017


Hej ;). Nie pamiętam kiedy ostatnio pojawił się tu jakiś post. Nie było mnie tu dobrych kilka miesięcy i zazwyczaj kiedy nie pisałam nic na swoim blogu starałam się udzielać, albo chociaż czytać inne, ale tym razem kompletnie zniknęłam z blogosfery. Przez ostatnie kilka miesięcy sporo działo się w moim życiu - skończyłam liceum, zdałam maturę, przeprowadziłam się, dostałam się na studia (z których btw kompletnie nie jestem zadowolona i już planuję przenieść się na inny kierunek w przyszłym roku). Za kilka dni miną dokładnie trzy lata odkąd na moim blogu pojawił się pierwszy post i szczerze mówiąc nie mam pojęcia co dalej. Nie jestem pewna czy dalej chcę pisać, a właściwie nie jestem pewna czy dalej chcę pisać tutaj. Zanim się ogarnę i zdecyduję co z moją blogową karierą pojawią się tu jeszcze pewnie jakieś recenzje, posty mniej lub bardziej związane z literaturą i  co mi tam jeszcze do głowy wpadnie. Mimo wszystko jestem dumna, że piszę ten post, biorąc pod uwagę mój słomiany zapał i ilość blogów, które stworzyłam i porzuciłam. Litery na papierze to mój mały sukces i cieszę się, że zdecydowałam się na założenie tego bloga. Sukces, do którego przyczyniliście się wy - czytelnicy, obserwatorzy, komentujący. Jestem niesamowicie wdzięczna za to, że byliście ze mną przez cały ten czas i że będziecie jeszcze przez najbliższe kilka tygodni, kiedy będą pojawiały się tu jakieś posty. Jednym słowem: dziękuję.

Co poza tym?

Jak już wspomniałam, ten rok był dla mnie przełomowy, chociaż teraz, po trzech miesiącach studiowania, kiedy już w miarę ogarnęłam Wrocław i (w mniejszym stopniu) siebie, nie odczuwam już tego aż tak bardzo. Cały stres związany z ukończeniem szkoły, maturą, składaniem papierów na studia i przeprowadzką zleciał ze mnie kiedy znowu poczułam, że moje życie stało się w miarę rutynowe. Ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym go sobie trochę nie skomplikowała - nie jestem szczególnie zadowolona ze swojego wyniku matury, więc stwierdziłam, że ją poprawię i przeniosę się na inny kierunek. Kobieta zmienną jest, ale mam nadzieję, że nie będę przez cztery lata na pierwszym roku XD. Jeśli chodzi o książki to jak zwykle nie było ich w tym roku dużo, ale za to pod względem jakości było naprawdę dobrze. Mam w planach napisać o nich post, może zbiorę się w sobie i pojawi się na dniach. Poza tym, razem z Sylwią założyłyśmy Dyskusyjny Klub Książki (jeśli ktoś jest z Wrocławia i chciałby dołączyć to zapraszam). Pierwsze spotkanie za nami, a kolejne już niedługo i uważam, że był to jeden z naszych najlepszych pomysłów XD.

Podsumowując...

Zdaję sobie sprawę, że ten post jest bardzo trochę chaotyczny, ale chyba już trochę odzwyczaiłam się od pisania (chociaż nigdy nie wychodziło mi to za dobrze XD). Mam nadzieję, że jeszcze wrócę do blogowania, jeśli tak się stanie to na pewno was o tym poinformuję, być może ktoś chciałby sobie poczytać moje wypociny na (na razie) bliżej nieokreślone tematy. Tymczasem zapraszam was na mojego instagrama, gdzie czasem dodaję coś na story i którego planuję reaktywować (tego akurat jestem pewna, bo moje studia związane są z fotografią). Jeszcze raz dziękuję za uwagę i do zobaczenia wkrótce ;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS